shotuj.plWypróbuj za darmo
Poradnik

Darmowe narzędzia do cięcia wideo na shorty — gdzie jest haczyk

Prawie każde narzędzie w tej kategorii ma darmowy plan i prawie każdy oznacza co innego. Ten tekst tłumaczy, czym są mierzone limity i który model wychodzi taniej przy Twoim materiale.

„Za darmo" w narzędziach do cięcia wideo znaczy pięć różnych rzeczy i dopiero po tygodniu okazuje się która. Ten tekst nie jest rankingiem — jest listą pytań, które trzeba zadać, żeby porównać cokolwiek sensownie.

Czym mierzony jest limit

To jedyna liczba, która naprawdę ma znaczenie, i najrzadziej podana wprost. Spotyka się cztery modele.

Minuty materiału źródłowego. Wrzucasz godzinne nagranie, zjadasz sześćdziesiąt minut limitu — niezależnie od tego, czy wyszło z niego sześć klipów, czy jeden. Najbardziej rozpowszechniony i zdecydowanie najdroższy przy długich materiałach. Podcaster z dwoma godzinnymi odcinkami miesięcznie potrzebuje 120 minut, żeby dostać kilkanaście trzydziestosekundowych klipów. Płaci więc za 118 minut, których nie użyje.

Minuty materiału wynikowego. Liczą się tylko gotowe klipy. Sześć klipów po trzydzieści sekund to trzy minuty. Rzadkie i zdecydowanie najkorzystniejsze przy długich nagraniach.

Liczba klipów. Bez względu na długość źródła. Przewidywalne. Uwaga na to, czy liczy się klipy wygenerowane, czy pobrane — jeśli te pierwsze, odrzucenie nieudanego klipu kosztuje.

Liczba generowań. Jedno wrzucone nagranie to jedno użycie. Najprostsze do policzenia i przy długich materiałach bardzo korzystne.

Policz na własnym materiale, zanim porównasz ceny. Przy godzinnym podcaście raz w tygodniu różnica między pierwszym a czwartym modelem to różnica między planem za kilkadziesiąt złotych a kilkuset — przy identycznym efekcie.

Minuty źródła60 min
Płacisz też za 57 minut, których nie użyjesz
Minuty wyniku3 min
Liczą się tylko gotowe klipy
Liczba klipów6 klipów
Przewidywalne, niezależne od długości
Liczba generowań1 użycie
Godzina kosztuje tyle co pięć minut
Jeden godzinny podcast, z którego wychodzi sześć klipów po trzydzieści sekund, rozliczony na cztery sposoby. Ta sama praca, kilkukrotnie inny koszt.

Znak wodny

W darmowym planie to normalne i uczciwe. Warto tylko wiedzieć, z czym się mierzysz.

Znak wodny w rogu da się przyciąć. Kosztem części kadru i trochę pracy, ale się da — i dlatego coraz mniej narzędzi tak robi.

Znak wodny zmieniający pozycję w trakcie klipu przycinaniem się nie usuwa, bo nie ma rogu, w którym nie występuje.

Znak wodny na środku albo przez cały kadr sprawia, że klipu praktycznie nie da się opublikować — to nie jest darmowy plan, tylko podgląd.

Sprawdź, który to typ, zanim zaplanujesz cokolwiek na darmowym planie.

Jakość eksportu

Częsty i mało widoczny haczyk: darmowy plan renderuje w niższej rozdzielczości albo z niższym bitrate. 720 × 1280 zamiast 1080 × 1920 albo mocno skompresowany plik, który po przekodowaniu przez platformę wygląda wyraźnie gorzej.

To jest gorsze niż znak wodny, bo znak wodny widać od razu, a straconą jakość dopiero po opublikowaniu. Sprawdź parametry pliku, który pobierasz — we właściwościach pliku albo dowolnym odtwarzaczem pokazującym szczegóły.

Pobierz wszystkie
Gotowe klipy pobiera się pojedynczo albo wszystkie naraz. Bez konta w chmurze pośrodku i bez eksportu do dalszej obróbki.

Więcej o tym, jakie parametry są w porządku, jest w tekście o formacie 9:16.

Reszta warunków, które warto przeczytać

Czy klipy da się pobrać. Brzmi absurdalnie, ale są plany, w których wolno tylko podejrzeć wynik.

Czy limit się odnawia. Jednorazowy próg na start („pierwsze 30 minut za darmo") to nie jest darmowy plan, tylko dłuższe demo. Nie ma w tym nic złego, ale nie da się na tym oprzeć regularnej publikacji.

Ile trwa przetwarzanie w darmowym planie. Część narzędzi obsługuje darmowe zadania w drugiej kolejności. Jeśli to oznacza kilkanaście minut zamiast pięciu — w porządku. Jeśli kilka godzin — trzeba to wiedzieć zawczasu.

Co dzieje się z Twoim materiałem. Kto ma do niego dostęp, jak długo jest przechowywany, czy jest używany do trenowania modeli. Przy nagraniach, które nie są jeszcze publiczne, to nie jest pytanie teoretyczne.

Kiedy darmowy plan naprawdę wystarczy

Wystarczy w trzech sytuacjach i warto je nazwać, bo namawianie wszystkich na abonament jest nieuczciwe:

  • Sprawdzasz, czy to w ogóle działa na Twoim materiale. Do tego darmowy plan jest dokładnie po to i nie ma powodu płacić wcześniej.
  • Publikujesz nieregularnie. Kilka klipów miesięcznie mieści się w prawie każdym darmowym progu.
  • Masz krótkie nagrania. Przy piętnastominutowych materiałach limity liczone w minutach źródła przestają uwierać.

Płacić warto, kiedy limit zaczyna wyznaczać harmonogram publikacji zamiast odwrotnie — albo kiedy znak wodny stoi między Tobą a wrzuceniem klipu.

Nasz darmowy plan

Skoro to my piszemy, wypada powiedzieć wprost. W Shotuj darmowy plan to jedna generacja na dobę ze znakiem wodnym. Limit liczony jest w generowaniach, nie w minutach nagrania — godzinny podcast kosztuje tyle samo co pięciominutowy film. Znak wodny zmienia pozycję, więc nie da się go przyciąć. Rozdzielczość i jakość renderowania są takie same jak w planie płatnym.

Karta nie jest potrzebna do założenia konta.

Cztery klipy z jednego nagrania — prawdziwe kadry z projektu przepuszczonego przez to narzędzie, nie makieta.

Jeśli szukasz nie porównania planów, tylko samego procesu, zacznij od tekstu jak zrobić shorty z długiego filmu.

Wypróbuj to na własnym materiale.

Wklejasz link, dostajesz pionowe klipy z napisami. Za darmo, bez karty.

Załóż darmowe konto