Jak pociąć podcast na klipy
Podcast to najtrudniejszy materiał na shorty: dwie gadające głowy, statyczny kadr i treść rozłożona na godzinę. A jednocześnie najbardziej opłacalny, bo jeden odcinek starcza na tydzień publikacji.
Podcast ma dokładnie ten problem, który shorty rozwiązują: jest długi, wymaga świadomej decyzji o odsłuchaniu i nie trafia do nikogo spoza grona osób, które już Cię znają. Jednocześnie jest najlepszym materiałem źródłowym, jaki istnieje — godzina rozmowy zawiera więcej zamkniętych, samodzielnych fragmentów niż jakikolwiek inny format.
Różnica polega na tym, że podcast wymaga trochę innego podejścia niż vlog czy nagranie z ekranu.
Czego szukać w odcinku
Rozmowa nie ma struktury. Nie ma rozdziałów, nie ma puenty w wyznaczonym miejscu. Fragmenty, które działają, są prawie zawsze jednym z pięciu typów:
Konkretna liczba albo fakt. „Wydaliśmy na to czterdzieści tysięcy i po trzech miesiącach zamknęliśmy." Liczba jest kotwicą — daje widzowi coś namacalnego w pierwszych sekundach.
Zdanie kontrowersyjne. Teza, z którą część ludzi się nie zgodzi. Nie prowokacja dla prowokacji, tylko szczera opinia sformułowana ostro. To zwykle najlepiej działające klipy, bo generują komentarze.
Anegdota z zamkniętym łukiem. Historia, która ma początek, zwrot i koniec w obrębie czterdziestu sekund. Rzadkie, ale kiedy się trafi, to najmocniejszy materiał.
Odpowiedź na pytanie zadane w tym samym fragmencie. Ważne, żeby pytanie zostało w klipie — bez niego odpowiedź wisi w próżni.
Moment emocji. Śmiech, zdziwienie, moment, w którym ktoś przestaje mówić gładko. Ludzie zatrzymują się na czymś, co wygląda na prawdziwe.
Czego szukać nie warto: wstępów, przedstawiania gościa, przejść między tematami, fragmentów zaczynających się od „wracając do tego, o czym mówiliśmy". Wszystko, co wymaga kontekstu, nie nadaje się bez względu na to, jak dobre jest w odcinku.
Kadr przy dwóch osobach
To jest realny problem podcastu i nie ma jednego dobrego rozwiązania.
Materiał jest poziomy, w kadrze siedzą dwie osoby, a pionowy kadr mieści jedną. Możliwości:
Kadr na mówiącego, przełączany. Najlepszy efekt, najwięcej pracy. Wymaga przełączania kadru przy każdej zmianie mówiącego — jeśli robisz to ręcznie, jest to najbardziej czasochłonna część całej roboty.
Kadr na jedną osobę przez cały klip. Działa, gdy fragment to w zasadzie monolog jednej osoby, a druga tylko przytakuje. Przy podcastach to częstsze, niż się wydaje — dobre klipy zwykle są monologami.
Podział poziomy, dwie osoby jedna nad drugą. Nikt nie ginie, ale obie twarze są małe, a połowa kadru pokazuje kogoś, kto milczy.
Ujęcie zbiorcze przeskalowane, napisy pod spodem. Najbezpieczniejsze, gdy rozmowa jest szybka i przełączanie byłoby chaotyczne.
Praktycznie: jeśli wybierasz fragmenty będące monologami — a to i tak są najlepsze fragmenty — kadr na jedną osobę załatwia większość przypadków i jest nieporównanie prostszy.
Osobne nagrywanie ścieżek audio
Jeśli dopiero ustawiasz sobie proces nagraniowy, jedna decyzja oszczędzi bardzo dużo czasu później: nagrywaj każdą osobę na osobnej ścieżce. Prawie każdy program do zdalnych nagrań to potrafi.
Daje to dwie rzeczy. Po pierwsze, transkrypcja wie, kto mówi, bez zgadywania — co przy dwóch podobnych głosach potrafi być zawodne. Po drugie, da się wyciszyć przytakiwanie drugiej osoby w tle, które w klipie brzmi znacznie bardziej natrętnie niż w pełnym odcinku.
Hook, czyli pierwsze dwie sekundy
Fragment podcastu prawie nigdy nie zaczyna się od zdania, które zatrzymuje. Ludzie w rozmowie rozbiegają się: „no więc, wiesz, to jest tak, że…". W pełnym odcinku to naturalne, w klipie to śmierć.
Dwa wyjścia:
Przesuń początek. Zacznij klip od najmocniejszego zdania fragmentu, nawet jeśli w rozmowie padło ono w połowie. Wstęp wytnij.
Dołóż tekst. Jedno zdanie wypalone na górze kadru, mówiące, o co chodzi w tym klipie. Nie tytuł odcinka — obietnica dotycząca tych trzydziestu sekund. „Dlaczego zamknął firmę na szczycie" działa, „Podcast #47 z Janem Kowalskim" nie działa.
Najlepiej oba naraz.
Ile klipów z odcinka
Z godzinnej rozmowy realnie wychodzi pięć do ośmiu klipów, które warto opublikować. Da się wyciągnąć piętnaście, ale te dodatkowe będą słabsze, a słaby klip nie jest neutralny — obniża średnią oglądalność i uczy algorytm, że Twoje materiały ludzie przewijają.
Rozłóż je na dwa tygodnie, po dwa–trzy tygodniowo. Jeden odcinek podcastu wystarcza wtedy na pełny harmonogram publikacji między odcinkami, co jest całym sensem tej roboty.
Ile to zajmuje
Ręcznie, przy wprawie: transkrypcja i wybór fragmentów około godziny, potem 20–30 minut na klip. Sześć klipów to blisko cztery godziny — mniej więcej tyle, ile trwa nagranie i montaż samego odcinka. To dlatego większość podcastów publikuje klipy nieregularnie albo wcale.
Automatycznie ten sam zestaw kroków — transkrypcja, wybór fragmentów, cięcie na granicach zdań, kadr 9:16, napisy — zajmuje kilkanaście minut czekania i zero pracy. Sprawdzić i tak trzeba, ale sprawdzanie sześciu gotowych klipów to kwadrans, a nie cztery godziny.
Skrót
- Szukaj monologów z liczbą, tezą albo anegdotą; omijaj wszystko, co wymaga kontekstu
- Nagrywaj osobne ścieżki audio, jeśli możesz
- Kadr na jedną osobę załatwia większość fragmentów
- Zacznij klip od najmocniejszego zdania, nie od rozbiegu
- Pięć do ośmiu klipów z odcinka, rozłożone na dwa tygodnie
O samym procesie cięcia jest osobno: jak zrobić shorty z długiego filmu. O napisach, które przy podcaście robią najwięcej roboty: napisy do shortów po polsku.
Shotuj przechodzi tę drogę na polskiej rozmowie: wklejasz link do odcinka albo wgrywasz plik, dostajesz pionowe klipy z wypalonymi napisami. Bez karty.
Wypróbuj to na własnym materiale.
Wklejasz link, dostajesz pionowe klipy z napisami. Za darmo, bez karty.
Załóż darmowe konto